11 września 2026 roku przed stadionem Wisły Kraków przy ul. Reymonta doszło do ataku na jednego z sympatyków klubu. Ofiarą został 49-letni mężczyzna zmierzający na mecz z Jagiellonią Białystok. Napastnikiem okazał się 28-latek, który ranił poszkodowanego ostrym narzędziem.
Gdzie i jak doszło do ataku?
Do zdarzenia doszło tuż przed rozpoczęciem spotkania, około godziny 20:25. Policja informuje, że między mężczyznami wywiązała się kłótnia, która przerodziła się w bójkę. Napastnik użył ostrego narzędzia — śledczy wykluczyli użycie maczety — i zranił 49-latka. Poszkodowany trafił do jednego z krakowskich szpitali; lekarze ocenili, że obrażenia nie zagrażają życiu, a leczenie ma potrwać około siedmiu dni.
Jakie zarzuty postawiono sprawcy?
W niedzielę sprawca został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał dwa zarzuty: usiłowania spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz spowodowania uszczerbku na zdrowiu powyżej 7 dni. Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec mężczyzny tymczasowy areszt na trzy miesiące. Prokuratura informuje, że za postawione zarzuty grozić mu może do 20 lat więzienia.
Jak przebiegały zatrzymanie i postępowanie?
Po ataku napastnik próbował uciekać z miejsca zdarzenia. Dzięki pomocy świadków policji udało się go zatrzymać na miejscu. Funkcjonariusze zabezpieczyli materiał dowodowy i prowadzą czynności śledcze w sprawie. Prokuratura kontynuuje przesłuchania świadków oraz ustalenia dotyczące motywów i ewentualnych powiązań sprawcy z środowiskiem kibiców.
Jaki jest szerszy kontekst zdarzenia?
Incydent nastąpił w okresie nasilonych napięć w środowisku kibicowskim Krakowa. W ostatnich tygodniach media oraz służby informowały o innych poważnych atakach, w tym o śmierci kibica Hutnika Kraków, Jakuba C. ps. "Yankes", która wywołała dyskusję o bezpieczeństwie wokół meczów. Policja i kluby zadeklarowały współpracę w działaniach wyjaśniających te sprawy.
Sąd zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na trzy miesiące.