5 września policjanci ruchu drogowego prowadzili pomiary prędkości na Ruczaju, kiedy wykryli samochód marki BMW przekraczający dozwoloną prędkość. Funkcjonariusz wydał sygnał do zatrzymania, a kierujący najpierw zwolnił, lecz następnie gwałtownie ruszył w stronę policjanta. Dzięki jego szybkiej reakcji uniknięto potrącenia. Pościg prowadził w kierunku autostrady, a porzucone auto odnaleziono później w południowej części miasta.
Jak przebiegała kontrola i ucieczka?
Działania rozpoczęły się od pomiarów prędkości na jednej z ulic Ruczaju. Policjant dał sygnał do zatrzymania, kierowca początkowo podjechał bliżej, a gdy funkcjonariusz podszedł do pojazdu, przyspieszył i próbował pojazdem uderzyć w mundurowego. Oficer odskoczył i uniknął kontaktu, po czym rozpoczęto pościg, podczas którego kierowca poruszał się z dużą prędkością.
W trakcie pościgu policjanci wezwali dodatkowe patrole za pośrednictwem oficera dyżurnego. Po pewnym czasie auto zniknęło z zasięgu wzroku, a chwilę później mundurowi natrafili na porzucony samochód na południu miasta. Pojazd zabezpieczono i odholowano na policyjny parking.
Gdzie doszło do zatrzymania?
Dwa dni po zdarzeniu funkcjonariusze skierowali działania na Dworzec Główny w Krakowie, ponieważ istniało podejrzenie, że poszukiwana osoba może przebywać w jednym z pociągów. W jednym z wagonów rozpoznano mężczyznę będącego w zainteresowaniu policji, wylegitymowano go, a następnie zatrzymano i przewieziono do jednostki.
Jakie zarzuty postawiono i jakie środki zastosowano?
Po zatrzymaniu ustalono, że kierujący miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Podczas przeszukania znaleziono przy nim susz roślinny w postaci marihuany. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu i usłyszał zarzuty dotyczące naruszenia zakazu prowadzenia pojazdów, niezatrzymania się do kontroli, narażenia funkcjonariusza na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz posiadania narkotyków.
W sprawie prokuratura wydała postanowienie o tymczasowym zajęciu ruchomego mienia, którym był samochód marki BMW. Dodatkowo zastosowano wobec zatrzymanego środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru. Za popełnione czyny mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności do pięciu lat.