W sobotę 22 sierpnia po południu na ul. Solnej w krakowskim Podgórzu pojazd osobowy zjechał z jezdni na chodnik i uderzył w idącą tam rodzinę. W wyniku zdarzenia zginęli oboje dorośli z tej rodziny. Niemowlę, które towarzyszyło rodzicom, przewieziono do szpitala w stanie ciężkim. Kierowca pojazdu został zatrzymany na miejscu.
Co ustalili śledczy?
Prokuratura postawiła zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym kierowcy, 26-letniemu mężczyźnie o nazwisku Huberta B. Biegli oszacowali, że samochód poruszał się z prędkością około 70 km/h w obszarze objętym ograniczeniem do 30 km/h. Podejrzany nie przyznaje się do zarzutów. Badania wykazały, że w chwili zdarzenia był trzeźwy; pobrano jednak krew do dalszych badań, w tym pod kątem środków odurzających. Sąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt.
Jak reagują mieszkańcy i radni?
Mieszkańcy dzielnicy i radni miejscy podkreślili, że w rejonie ul. Solnej i pobliskich ciągów komunikacyjnych od lat zgłaszano problem nadmiernych prędkości i niebezpiecznych przejazdów. Część mieszkańców zorganizowała spotkanie pamięci oraz symboliczną "godzinę ciszy" w miejscu tragedii. Radny Rafał Zawiślak zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury w sprawie ewentualnych zaniedbań urzędników dotyczących bezpieczeństwa ruchu w tym rejonie.
Jakie kroki zapowiedziały władze miasta?
Przedstawiciele urzędu miasta zapowiedzieli ponowną analizę organizacji ruchu na odcinku obejmującym ul. Solną, Nadwiślańską i Zabłocie. Komisarz pełniący obowiązki prezydenta Krakowa, Stanisław Kracik, poinformował o planach montażu progu zwalniającego lub zastosowania szykan na ul. Solnej jako reakcji na tragedię. Zapowiedziano też udostępnienie protokołu z wizji lokalnej policji zawierającego ocenę oznakowania i stanu nawierzchni.
Śledztwo nadal trwa. Prokuratura gromadzi dowody i przesłuchuje świadków, a służby drogowe mają przeanalizować możliwe zmiany w organizacji ruchu w sąsiedztwie miejsca wypadku.
Podejrzany trafił do tymczasowego aresztu.