W okresie PRL uczniowie w szkołach otrzymywali obowiązkowe obiady przygotowywane przez personel kuchenny, często przy ograniczonych środkach i brakach asortymentu. Menu opierało się na tanich składnikach, prostych zupach i potrawach mączno-kaszowych. Poniższy przegląd zbiera najczęściej wymieniane pozycje z tamtego czasu oraz opisuje przyczyny ich popularności i krytyki.
Co najczęściej podawano w stołówkach?
Na porannych posiłkach często pojawiała się zupa mleczna podawana z makaronem, ziemniakami lub lanymi kluskami. W szeregu zup dominowała także zupa pomidorowa przygotowywana z koncentratu oraz różne zupy jarzynowe i krupnik. Do dań głównych należały potrawki z kurczaka z marchewką i groszkiem, kotlety mielone oraz kotlety z mortadeli. W piątki typową pozycją była smażona ryba z ziemniakami i surówką z kiszonej kapusty.
Warzywne i mączne dodatki były powszechne: łazanki, pierogi ruskie, kluski leniwe, makaron z białym serem, ryż z jabłkiem i kasza manna polana sosem owocowym. W jadłospisach pojawiały się też potrawy uznawane za mniej apetyczne, jak rozdrobniony szpinak z jajkiem czy wątróbka z ziemniakami. Na deser serwowano budyń z sokiem malinowym lub kompoty.
Dlaczego menu wyglądało tak, a nie inaczej?
Stołówki funkcjonowały przy niedoborach personelu i składników, zwłaszcza w latach 70. i 80. Kucharki musiały komponować tanie, sycące porcje z dostępnych produktów. W okresach kryzysu wprowadzano dni bezmięsne, a w farszach do pierogów często dominowały ziemniaki. Koncentracja na prostych składnikach wynikała także z potrzeby wydawania dużej liczby posiłków przy ograniczonym budżecie.
Jak wspominano smaki i jakość?
Społeczne wspomnienia łączą dwa bieguny: dla części osób stołówkowe potrawy budzą sentyment — np. kluski leniwe, ryż z jabłkiem czy pampuchy — i niepowtarzalny zapach szkolnej kuchni. Inni pamiętają dania jako nieapetyczne: zupa mleczna z kożuchem, papkowaty szpinak czy twardą wątróbkę. Opinie różniły się też między pokoleniami i miejscami, zależnie od umiejętności kucharek i dostępności produktów.
Dyskusje o stołówkowych smakach utrzymują się w internecie — jedne z tekstów o tej tematyce zgromadziły ponad 121 komentarzy, co pokazuje, że pamięć o tych posiłkach jest żywa.