Dodano: 23 lutego 2021r. przez Agnieszka Konik-Korn

Owsianka po mojemu ;-)

Owsianka jest jedną z najpolularniejszych propozycji na zdrowe śniadanie. Szkopuł w tym, że nie wszyscy (w tym i ja) lubią śniadania na słodko. Kiedy więc przeglądając kulinarne blogi natrafiłam na kolejną propozycję słodkiej owsianki, postanowiłam zrobić eksperyment. I był to eksperyment wytrawny....
Owsianka po mojemu ;-)

Sposobów na podanie owsianki jest tysiąc i jeszcze trochę. Owsianka pieczona w piekarniku, owsianka zalewana dzień wcześniej wrzątkiem, owsianka gotowana w mleku, owsianka instant z dodatkami (dolej wody i masz śniadanie - niezależnie od tego, czy jesteś w domu,w górach czy na uczelni) - to tylko nieliczne przykłady.

 Czy jednak można zrobić owsiankę w wersji na słono?

Ano można. I robi się ją całkiem łatwo.

 

 

Ja w swoim owsiankowym eksperymencie szklankę płatków owsianych zalałam wrzątkiem z solą, na kwadrans przed ich użyciem.

W tym czasie na patelni udusiłam utartą w paski młodą cukinię, pokrojoną w kostkę połowę czerwonej papryki, dodałam do tego także czosnek (1 ząbek).

Kiedy warzywa zaczęły wydzielać sok, wrzuciłam do nich namoczone płatki owsiane i, mieszając, poddusiłam jeszcze razem 2-3 minutki.

Całość posypałam aromatycznymi litewskimi płatkami serowymi Dziugas (bez laktozy) i przykryłam na chwilę pokrywką, aby ser się rozpuścił (płatki te mają świetny, zbliżony do parmezanu, smak).

Po przełożeniu na talerz, owsiankę posypałam garścią świeżych kiełków z Urbanika Farms - tym razem mikroliściami rzodkiewki i słonecznika z mixu polskiego.

Powiem Wam, że było to pyszne.

Taką ilością owsianki możemy obdzielić skutecznie dwie spragnione wytrawnych śniadań osoby (a jeśli są to osoby na diecie bezglutenowej, jak ja, będzie to dla nich miłym dla podniebienia urozmaiceniem posiłków).

Polecam!

A z owsiankami będę eksperymentować dalej :-)